Zaproszenia, winietki i kotyliony
Kolejny pomysł wygrzebany w sieci pod hasłem 'travel theme wedding'.
Można by zrealizować dosłownie, albo spersonalizować pod podróż starym pociągiem.
Zaproszenia - paszport z wizą do lokalu,
Winietki - pocztówki z adresatem,
Kotyliony - stare bilety PKP, albo tagi bagażowe z nr stolika.
Znów luźny pomysł pod temat podróży. Mam tylko szczerą nadzieję, że nie będzie tych okropnych kokardek z kwiatkami...
Poduszka, woreczki i kieliszki
Kiedyś w odpowiedniej chwili drużba po prostu wyciągał obrączki z kieszeni. Teraz potrzebna jest na to osobna, najlepiej haftowana, poduszeczka. Koszt 50-70 zł.
Jako dziecko pamiętam ślub, podczas którego panna młoda zbierała grosiki rzucane na szczęście do foliowego woreczka. Teraz szyje się specjalne sakiewki na to z organzy lub atłasu. Koszt 10-30 zł.
Kieliszki na powitanie młodych też nie były szczególnie ważne. Dziś w internecie można kupić pięknie zdobione i powyginane w kształt serca. Kieliszki, z których pije się raz i koniecznie trzeba je rozbić! Koszt 40-170 zł.
Żeby nie wydawać pieniędzy na oczywiste, nawet jeśli urocze, bzdury pomyślałam, że mama, babcia czy jakaś kuzynka, która potrafi dobrze szyć, może Młodej zrobić komplet takich drobiazgów. Łatwiej będzie wtedy dopilnować, żeby wszystkie elementy trzymały się motywu i koloru dominującego.